Trattoria w Trastevere | Flickr: Jorge Franganillo CC-BY 2.0 Przeszłość spotyka teraźniejszość
Z dala od utartych szlaków wokół Koloseum i Watykanu leży dzielnica, która od dawna nie jest już sekretem. Urokliwa okolica po zachodniej stronie Tybru pozwala zajrzeć w autentycznie rzymską codzienność. Dzielnica Trastevere, której nazwa znaczy „za Tybrem”, zachowała swój rustykalny urok i pokazuje się jako miejsce, w którym przeszłość spotyka teraźniejszość. Wąskie zaułki porośnięte kolorowymi kwiatami dają poczucie spaceru w kapsule czasu z Rzymu sprzed wieków. Sklepy rzemieślnicze i modne lokale pokazują współczesny Rzym.
Jeden trend goni kolejny
W Trastevere przeszłość spotyka się z teraźniejszością, a trendy z tradycją. Jednym z miejsc, które łączą jedno i drugie, jest modna restauracja Ristorante Tonnarello. Restaurację otwarto w 1876 roku i celebruje ona tradycyjną kuchnię rzymską. Jednocześnie to „instagramowy fenomen”: setki głodnych turystów co wieczór stoją w kolejce, by zjeść słynne spaghetti Cacio e Pepe albo Carbonara.
Podobne sceny rozgrywają się na Piazza di Santa Maria. Wznoszący się za nią kościół jest najstarszym kościołem maryjnym w Rzymie i daje poczucie spaceru przez historię miasta. Atmosferę przerywają jednak nowoczesne bary, które o zachodzie słońca serwują Aperol młodym parom.
Trastevere zasłużenie stało się hitem instagramowej społeczności. Jeśli jednak nie chcesz stać w kolejce do Tonnarello, lepiej idź do Rione 13. Tam zatrzymuje się też wiele kulinarnych wycieczek po Trastevere: to był jeden z moich najciekawszych momentów w Rzymie! Droga jest trochę dłuższa, ale zdecydowanie warto zrobić ten krótki spacer.
Trastevere | Flickr: Ben Demey CC-BY 2.0 Rzymska movida
Jeśli podczas wypadu do Trastevere nie chcesz jeść w restauracji, możesz wziąć kanapkę-pizzę w nowym, modnym Street Food Trapizzino. Nazwa Trapizzino to połączenie Tramezzino i Pizza. Z nią oraz schłodzoną butelką wina z supermarketu możesz przejść na Piazza Trilussa i posłuchać ulicznych muzyków. Podczas mojego urlopu w Rzymie dopisało mi ogromne szczęście: trafiłam na wirtuozerskiego gitarzystę z anielskim głosem. Następnego dnia szczęście nie było już tak łaskawe i po słabym wykonaniu Eye of the Tiger szybko poszłam dalej. Mimo to było zabawnie!
Chociaż Trastevere od dawna nie jest już sekretem wtajemniczonych, pozostaje prawdziwą perłą miasta Rzym i zachowało własny rytm. Pośpiech turystycznych hotspotów Rzymu jeszcze nie dotarł do Trastevere. Jako odwiedzająca też dałam sobie w Trastevere trochę więcej czasu, żeby nacieszyć się tym ruchem. Przy stolikach małych trattorii siedzą starsi Włosi z kieliszkiem czerwonego wina w dłoni, a na Piazza di Santa Maria obserwuję utalentowanych artystów tworzących sprayem, których zwykle mijam. Gdy zachodzi słońce, Trastevere budzi się do życia, a influencerzy pojawiają się z nowymi foodie postami ze swojej autentycznie rzymskiej osterii lub trattorii. W barach i klubach spotykają się z mieszkańcami i innymi odwiedzającymi, ciesząc się ciepłym rzymskim nocnym powietrzem zmieszanym z wyjątkową atmosferą dzielnicy.
W mieście, które często pozostaje w cieniu wielkości swoich antycznych zabytków, Trastevere przypomina, że Rzym nie składa się tylko z kamieni, lecz także z historii, ludzi i radości życia, która płynie ulicami. To miejsce, gdzie przeszłość ożywa w teraźniejszości, a esencję Rzymu czuć w każdym bruku. Trastevere to nie tylko dzielnica; to bijące serce Rzymu, które pulsuje i karmi duszę Wiecznego Miasta.