Zrodzona z pożaru w 64 roku n.e.
Po pożarze w
64 roku n.e. Neron rozpoczął budowę rezydencji tak rozległej, że ciągnęła się od
Palatynu przez wzgórze oppijskie aż po część
Celio. W dolinie, gdzie dziś stoi
Koloseum, leżało kiedyś sztuczne jezioro, dlatego pałac nadal zmienia sposób czytania całej okolicy. Ten zabytek nie jest przypisem do dzielnicy; jest brakującym kluczem.
Pałac zaprojektowany dla nadmiaru
Kompleks zaprojektowali Severus i Celer, ozdobił go Fabullus, a całość wypełniały sale bankietowe, rzadkie materiały, ogrody i teatralne efekty. Nawet dziś nazwy takie jak coenatio rotunda i kolosalny posąg w westybulu sprawiają, że projekt wydaje się bliższy wystawionemu na scenie cesarskiemu mitowi niż zwykłemu planowaniu rezydencji. Właśnie ten nadmiar odwiedzający nadal czują pod ziemią.
Zasypana, a potem odrodzona jako historia sztuki
Po śmierci Nerona późniejsi cesarze ogołocili i zasypali sale, a nad pogrzebanym pałacem wyrosły Termy Trajana. Kiedy renesansowi artyści, tacy jak Pinturicchio, Ghirlandaio, Rafael i Giulio Romano, schodzili do ukrytych pomieszczeń, kopiowane przez nich motywy malarskie pomogły stworzyć język "groteski". Niewiele miejsc w Rzymie tak bezpośrednio ukształtowało późniejszą sztukę europejską.
Co zmieniło ponowne otwarcie w 2024 roku
Ponowne otwarcie zachodniego sektora i nowe wejście w grudniu 2024 roku sprawiły, że wizyta znów stała się czytelniejsza. Wejście przez portyk neroński, a potem przejście ku salom takim jak Sala della Volta Gialla, Sala della Volta delle Civette i Sala Ottagona, daje dziś trasie mocniejszy łuk narracyjny niż wcześniej. Całość mniej przypomina zbiór odizolowanych fragmentów, a bardziej pałac, który próbuje złożyć się z powrotem.
Pozwól, by ciemność zrobiła część pracy
Ponieważ zachowana trasa zwiedzania biegnie pod ziemią,
Domus Aurea działa emocjonalnie w zupełnie innym rejestrze niż otwarta na słońce wielkość
Forum Romanum czy
Koloseum. Przytłumione światło, chłodniejsze powietrze i delikatne malowidła ścienne spowalniają spojrzenie w użyteczny sposób. Jeśli starożytny
Rzym często wydaje Ci się przeskalowany i wybielony słońcem, to jest miejsce, które daje mu wewnętrzny głos.